Czy w niedzielę niehandlową można zamówić zakupy z dostawą do domu?
Opublikowano:

Fizyczny sklep pod tym samym szyldem ma zamknięte drzwi, a w aplikacji tej samej sieci spokojnie dodajesz produkty do koszyka i zamawiasz dostawę na wieczór. To nie błąd systemu ani luka prawna, z której ktoś jeszcze nie zdążył skorzystać przeciwko konsumentom - to świadome rozstrzygnięcie ustawodawcy.
Co mówi ustawa o sprzedaży internetowej
Ustawa z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta zakazuje handlu oraz powierzania pracownikom czynności związanych z handlem w placówkach handlowych - czyli w fizycznych miejscach, gdzie sprzedaż odbywa się z bezpośrednim udziałem obsługi. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wprost potwierdza w swoich oficjalnych wyjaśnieniach, że zakaz nie obejmuje sprzedaży prowadzonej w sklepach internetowych i na platformach internetowych.
Sedno leży w sposobie zawarcia transakcji: sprzedaż internetowa polega na złożeniu zamówienia na odległość, bez fizycznego kontaktu klienta z personelem placówki handlowej w chwili zakupu. Ustawa reguluje handel stacjonarny - internetowy pozostaje poza jej zakresem.
Ten sam sklep, dwa kanały - dlaczego jedno jest zamknięte, a drugie nie
Duże sieci handlowe, które oprócz sklepów stacjonarnych prowadzą też sprzedaż online, w niedzielę niehandlową znajdują się w podwójnej sytuacji prawnej:
- Sklep stacjonarny - objęty pełnym zakazem, musi być zamknięty (chyba że korzysta z jednego z 32 wyjątków opisanych w artykule o wyjątkach od zakazu handlu).
- Sklep internetowy tej samej sieci - w pełni legalny, może przyjmować zamówienia i realizować dostawy przez cały dzień.
To nie jest obejście prawa - to po prostu dwie różne czynności w rozumieniu ustawy, mimo że stoi za nimi ten sam przedsiębiorca.
A co z kurierem, który dowozi zamówienie?
Kurier dostarczający zakupy pod drzwi nie wykonuje czynności związanych z handlem w placówce handlowej - realizuje usługę transportową. Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele w ogóle go nie dotyczy. Jego własne zasady pracy w niedzielę (w tym ewentualna rekompensata dniem wolnym) wynikają z ogólnych przepisów Kodeksu pracy, zupełnie niezależnie od tej konkretnej ustawy.
Kiedy “sklep internetowy” to za mało, żeby być bezpiecznym
Sądy i Państwowa Inspekcja Pracy patrzą na rzeczywisty charakter transakcji, a nie na etykietkę. W pierwszych latach obowiązywania przepisów popularne były próby obchodzenia zakazu poprzez pozorne przekształcanie zwykłej sprzedaży stacjonarnej w “zamówienie z odbiorem” - klient i tak przychodził do sklepu, płacił przy ladzie i wychodził z towarem, tyle że na papierze transakcja miała być “internetowa”. Tego typu fikcyjne konstrukcje traktowane są jak zwykły handel stacjonarny objęty zakazem, z pełnymi konsekwencjami opisanymi w artykule o karach za złamanie zakazu handlu.
Realna sprzedaż internetowa - zamówienie złożone zdalnie, bez konieczności fizycznej obecności klienta w placówce w momencie zakupu - pozostaje bezpieczna niezależnie od dnia tygodnia.
Podsumowanie
Zakaz handlu w niedziele niehandlowe dotyczy fizycznych placówek obsługiwanych przez personel, nie handlu internetowego. Możesz więc spokojnie zamówić zakupy online nawet w niedzielę objętą zakazem - o ile transakcja faktycznie odbywa się na odległość, a nie jest zamaskowaną wizytą w zamkniętym na papierze, ale otwartym w praktyce sklepie.
Chcesz sprawdzić, czy akurat ta niedziela jest handlowa, czy nie? Zajrzyj do kalendarza niedziel handlowych albo skorzystaj z wyszukiwarki otwartych placówek w Twojej okolicy, jeśli wolisz jednak zrobić zakupy stacjonarnie.


