Kto może stanąć za ladą w niedzielę niehandlową? Wyjaśnienie wyjątku dla właścicieli i franczyzobiorców
Opublikowano:
Wiele osób regularnie zadaje sobie to samo pytanie: dlaczego w niedzielę niehandlową wielki dyskont jest zamknięty, a mały sklepik osiedlowy lub pobliska franczyza działają bez przeszkód? Odpowiedź na to pytanie nie kryje się w logo sieci, ale w precyzyjnych zapisach polskiego prawa.
Zrozumienie kluczowego wyjątku ustawowego to najlepszy sposób, aby wiedzieć, gdzie legalnie zrobimy awaryjne zakupy.
Złota zasada: nie ma wyjątku dla marki, jest wyjątek dla osoby
Jednym z największych mitów dotyczących zakazu handlu jest przekonanie, że ustawa faworyzuje konkretne szyldy i sieci handlowe. W świetle prawa to nie jest wyjątek dla marki.
Fakt, że sklep posiada logo znanej sieci, nie daje mu żadnych uprawnień do omijania zakazu. Kluczowe jest to, kto fizycznie obsługuje klientów i prowadzi sprzedaż.
Kto legalnie może prowadzić sprzedaż w niedzielę?
Całą sytuację reguluje Ustawa z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Główny wyjątek, z którego masowo korzystają małe sklepy, zapisano w art. 6 ust. 1 tej ustawy.
Zgodnie z przepisami, zakaz nie obowiązuje w placówkach, gdzie handel jest prowadzony osobiście przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną. Aby legalnie obsługiwać klientów, właściciel musi działać we własnym imieniu i na własny rachunek - nie może przy tym korzystać z pracowników, z którymi łączy go stosunek pracy ani z osobami zatrudnionymi na podstawie umów cywilnoprawnych (np. zlecenia).
Z tego powodu duże markety i dyskonty (jak Biedronka czy Lidl), które do działania potrzebują pracowników etatowych, w niedziele niehandlowe pozostają po prostu zamknięte. Nie spełniają one warunków tego wyjątku.
Pomoc najbliższej rodziny – jakie są warunki?
Prawo przewiduje jednak pewne ułatwienie dla drobnych przedsiębiorców stojących za ladą. Właścicielowi w niedzielę może nieodpłatnie pomagać najbliższa rodzina - m.in. małżonek, dzieci własne i przysposobione, rodzice, rodzeństwo, wnuki czy dziadkowie.
Aby taka pomoc była zgodna z prawem, muszą zostać spełnione twarde warunki:
- Praca musi być wykonywana nieodpłatnie.
- Członkowie rodziny pomagający w sklepie w niedzielę nie mogą być jednocześnie pracownikami tej samej placówki wykonującymi tam odpłatną pracę w inne dni tygodnia.
Za ladą nie może więc stanąć zwykły pracownik zatrudniony na umowę o pracę czy umowę zlecenie - nawet jeśli akurat jest spokrewniony z właścicielem. Jeśli właściciel wysłałby swojego pracownika na niedzielną zmianę, złamałby prawo.
Dlaczego jedna Żabka jest otwarta, a inna zamknięta?
Doskonałym przykładem obrazującym działanie przepisów są sieci działające w modelu franczyzowym – m.in. Żabka, Carrefour Express, Lewiatan, ABC, Groszek czy Delikatesy Centrum.
Wyjątek pozwalający na prowadzenie handlu przez właściciela jest rozpatrywany dla każdej placówki osobno, a nie dla całej marki globalnie. W naszym serwisie dla takich sieci nie stosujemy prostej odpowiedzi TAK lub NIE, lecz ostrzeżenie: „ZALEŻY OD PLACÓWKI”.
Decyzja o otwarciu zależy wyłącznie od franczyzobiorcy (właściciela konkretnego sklepu). Jeśli zdecyduje się on przyjść do pracy i stanąć za kasą osobiście, sklep będzie otwarty. Jeśli właściciel woli odpocząć, sklep będzie zamknięty, ponieważ personel etatowy nie może go w tym dniu wyręczyć.
Więcej o zasadach obowiązujących akurat tę sieć znajdziesz na stronie Żabka w niedziele.
Jak upewnić się, gdzie zrobisz zakupy?
Z powodu indywidualnych decyzji właścicieli, godziny otwarcia franczyz i małych sklepów w niedziele niehandlowe mogą różnić się od ich standardowego grafiku. Zamiast tracić czas na wycieczki do zamkniętych drzwi, warto zyskać pewność przed wyjściem z domu.
Skorzystaj z naszej wyszukiwarki sklepów otwartych w okolicy, aby natychmiast sprawdzić deklarowane przez właścicieli godziny otwarcia i znaleźć placówkę, w której bez problemu zrobisz dzisiaj zakupy.